Nazywam się Blanka Vox i mam coś do zakomunikowania. Zbliża się druga tura wyborów, a mnie to się już niedobrze robi od wszędobylskiej polityki. Od tych całych agitacji, a może bardziej: od upolitycznienia się mediów, które jeszcze jakiś czas temu nazywały się NIEZALEŻNYMI, a dziś nijak ma się to do tej obiektywności.
Bo jak obiektywnie ma niby mówić platformowa gazeta wybiórcza, czy Telewizja VaueNowska (która przecież raczej winna trzymać z komunistami z racji swych niektórych korzeni), nie wspominając już o proPISowej rzepie, czy telewizyjnej jedynce? A najzabawniejsze jest to, że potem dziennikarzyny z tychże mediów mają czelność uczyć i opowiadać o tym, na czym polega prawdziwe dziennikarstwo. Za gęby i do szamba.
Więc włączam TV, radio, internet, otwieram gazetę, a tam tylko tania propaganda, bo do czego to niby porównać? I jak zaraza przenosi się na wszystko, czego dotknie. Włączam FF, a tam na społecznościówkach wszyscy jak jeden mąż dołączają do grup w stylu ?NIE PSUJMY SOBIE WAKACJI – KOMOROWSKI W PIERWSZEJ TURZE! 20.06.2010?, czy ?Przebrała się miarka, głosuję na Jarka?. WTF, pytam? Nie, nie chodzi mi o Komorowskiego, czy Kaczyńskiego, że łosz kur, lecz o te przygłupawe gnomy, które otwarcie zaczynają tworzyć propagandę, bo przecież głośno manifestując, na kogo należy głosować, i kto jest tym jedynym i słusznym, nie tworzą niczego innego. A ja debilka brałam tych ?znajomych? za inteligentów. Raus mi z oczu!
Niedobrze mi się robi, bo nagle stało się jasne, że nie ma już chyba w pełni obiektywnych ogólnopolskich mediów, potrafiących przyjrzeć się władzy i opozycji, i – ukazując przynajmniej dwa przeciwstawne głosy ? być opiniotwórczymi, a więc pozwolić nam – czytelnikom – ostatecznie decydować, która partia jest gorsza, i dlaczego. Bez manipulacji i taniego pijaru dla bachorów. Wszystko się sfaktorzyło. Tabloidyzacja pełną gębą jak w mordę patrzył. Choć wygląda na inteligenta. Ale ?pozory mylą?, i ?nie oceniaj książki po okładce? jak powiadają babcie i bibliotekarki.
Jednak, by mi nie było lepiej, choroba rozlała się na elementy kultury. No, może głównie pseudokultury, bo gwiazdki takie popularne, aktorzyny, czy słynny reżyser (chyba nie ulega wątpliwości, że co jak co, ale wajdowszczyzna synonimem wielkiego artyzmu nie była, nie jest i nie będzie), ale jednak. Dziwi mnie, jak tanią propagandę mogą szerzyć osoby rzekomo uważane za inteligencję. Rozumiem, że rzucimy ich potem psom na pożarcie, jeśli okaże się, iż uwielbiany przez nich kandydat na prezydenta jest mówiąc delikatnie o d… roztrzaść. I nie oszukujmy się, szanse, iż tak właśnie będzie, wynoszą 99%.
Więc zamiast zachęcać w ogóle do wyborów, do tego, by ludzie udali się do urn, by znów zagłosować, bo przecież o to właśnie walczyli nasi przodkowie, byśmy dziś sami decydowali o wyborze swojej przyszłości, choć wybór jest mniej więcej między deszczem a rynną, to bawią się te aktorzyny w ?politykę?, mając nadzieję, w sumie nawet nie wiem na co, powodując w nas efekt odwrotny… dosłownie. Zatem… Nie, nie pasują mi ci wasi wybrani kandydaci. Rzygam Wajdą. Rzygam wami. Rzygam wyborami. Może zróbcie sobie z tego piosenkę hip-hopową, albo disco ? jesteście przecież w tym świetni i tylko chyba to wam dobrze wychodzi.Żenua i rzygilina.I nie, nie chodzi tylko o platformówki, czy pisemniaczków, ale o tę pseudointeligencję nadającą w mediach, o media, o pseudogwiazdy. O ten nadymany balon propagandy, której jeszcze tak niedawno temu nienawidziliśmy.
Jednakże wraca pytanie. Cóż to wspólnego ma z naszym regionem, kulturą i sztuką? Mam nadzieję, iż przyglądając się naszym lokalnym , nie będę miała ochoty ostro wymiotować. Polityko ? ręce precz od tworzenia z artu i mediów swojej tuby propagandowej. Arty, media i cała tarnogórska reszto uważająca się choć w połowie za inteligentnych: większy poziom IQ, niż wajdowszczyzna, i żadnych prób macania się z polityką. Tylko do urn, głosik i umyć łapki. Bo z macania może się tylko urodzić świnioryjek pompowany wodą made in china, a może i Korea Płn.Kultura ma lepsze cele, niż prowokować do rzygania. A nawet jeśli, to w zupełnie innym wymiarze. I obym nie musiała jeszcze raz pisać o tej do zarzygania polityce przed kolejnymi wyborami, bo sami wiecie, jaki budzi to w człowieku niesmak.
apolityczna Blanka Vox





