Felieton: Ballada o lekkim zabarwieniu (homo)erotycznym

W miniony wtorek Tarnogórski Kabaret Literacki ?Tarnina? udostępnił w Internecie utwór ?Żaba na konewce?. Słowa tej piosenki, autorstwa Jana Drechslera, dobrze obrazują naszą współczesną kulturę. I chociaż to utwór kabaretowy, z założenia zabawny, to jego wymowa z całą pewnością jest poważna.

Olga Pokrywka śpiewa o żabie, której ze względu na wygląd nikt nie chciał pocałować. A tylko pocałunek pozwoliłby jej ponownie stać się człowiekiem. W końcu znalazł się książę, który postanowił ?zwierzakowi dobrze zrobić?. Jednak ? wbrew legendzie ? żaba okazała się być samcem i książę ?stał się gejem?.

Utwór kończą słowa: ?lepiej dać zwierzakom spokój / niech to każdy zapamięta / taka jest tej pieśni puenta?. Czyżby był to po prostu proekologiczny kawałek? Bynajmniej. Ta piosenka ma nas przede wszystkim uświadamiać i ostrzegać, lecz na pewno nie przed zwierzętami.

?Żaba na konewce? wpisuje się nurt postmodernistycznej zabawy klasyką bajek i baśni dla dzieci, której najlepszym przykładem są te wszystkie Shreki i prawdzie historie Czerwonych Kapturków i kotów w butach. Mogłoby się wydawać, że twórcy nowych interpretacji znanych motywów i historii nie myślą o ich pierwotnej funkcji edukacyjnej, a skupiają się tylko na zapewnieniu rozrywki. Nie jest to jednak prawdą. Często funkcja edukacyjna zostaje zachowana , jest jednak dostosowana do naszych czasów. Dobrym tego przykładem jest właśnie piosenka Tarniny.

Motyw żaby pojawiał się w wielu baśniach, choćby w „Żabim królu” autorstwa braci Grimm. I jest to motyw na tyle znaczący, że zainteresował się nim austriacki psychoanalityk Bruno Bettleheim. Dla niego baśnie spełniają ważną funkcję w uświadamianiu dzieci w sferze seksualności. A żaba ? według tego badacza ? symbolizuje dziedzinę przeżyć seksualnych, a bardziej bezpośrednio męski organ, bo ?żaba pod wpływem pobudzenia nadyma się, powiększa swą objętość?? Zainteresowanych odsyłam do książki „Cudowne i pożyteczne. O znaczeniach i wartościach baśni”.

Gdy teraz przeniesiemy interpretację Bettelheima na piosenkę ?Żaba na konewce?, całkiem jasno ukazuje się nam prawdziwa wymowa utworu Tarniny. Autor tekstu nie tylko raczy nas banalną konstatacją, że nic w życiu nie jest pewne, ale również ostrzega nas przed niebezpiecznymi zachowaniami seksualnymi, a także poszukuje przyczyn homoseksualizmu. To zadziwiające, jak wiele treści udało się zmieścić w tak krótkim utworze!

PS. Do napisania ?Żaby na konewce? mogło zainspirować samo życie. Jednak wydaje się, że bezpośrednią inspiracją dla pana Jana był tekst jego kolegi z kabaretu ? Andrzeja Kanclerza – pt. ?Pożegnanie absolutu?. Bohater opowiadania również dowiaduje się trochę za późno, że jego dziewczyna nie jest do końca dziewczyną. I choć musimy zakładać, że to fikcja literacka (choć autor robi dużo, abyśmy myśleli, że jest inaczej), to i tak trudno tego nie uznać za sugestywne ostrzeżenie.

O Krzysztof Nocoń